Krew z nosa u dziecka pojawia się w efekcie uszkodzenia naczyń krwionośnych w błonie śluzowej nosa w czasie urazu. Do takiego urazu może dojść np. w efekcie zbyt intensywnego dłubania w nosie, silnego kichnięcia, czy wydmuchiwania nosa. Inną przyczyną krwawienia z nosa u dziecka może być również odczyn zapalny oraz wyschnięcia
Zdarza ci się podłubać w nosie? Zobacz, jakie przykre rzeczy mogą się z tym wiązać i zerwij z tym nawykiem. 1. Wprowadzamy zarazki do nosa Na naszych palcach i pod paznokciami znajdują się zarazki, które podczas dłubania w nosie dostają się do niego. Można nabawić się w ten sposób nawet zapalenia zatok i gronkowca. 2. Grożą nam infekcje Wystarczy ostra krawędź paznokcia, żeby uszkodzić delikatną błonę śluzową nosa. Zbyt częste dłubanie w nosie może powodować powstanie przeczosów (zadrapań). W połączeniu z zarazkami znajdującymi się pod paznokiem może skończyć się to infekcją. 3. Krwotoki Błona śluzowa nosa jest silnie unaczyniona, dlatego nawet zwykłym dłubaniem można doprowadzić do krwotoku. Jeśli zdarza ci się krwawić z nosa - zwróć uwagę na to, czy przypadkiem nie dłubiesz w nim zbyt często. 4. Dłubanie w nosie wygląda BRZYDKO Jeśli nie trafiają do ciebie argumenty medyczne, może po prostu przestań wkładać palce do nosa ze względów estetycznych? 5. Oraz może być czymś więcej, niż nawykiem Nie można brać tego do końca dosłownie, ale naukowcy znajdują pewien związek między dłubaniem w nosie a zaburzeniami psychicznymi (takimi jak samookaleczanie i zaburzenia obsesyjno-kompulsywne). Jeśli dłubiesz w nosie zbyt często - może to być coś więcej niż tylko nawyk i warto nie tylko z tym zerwać, ale może również umówić się na konsultację u psychologa. BONUS: Wielu lekarzy uznaje "ręczne usuwanie suchej wydzieliny z nosa" za czynność, która może dać nam pewne korzyści. Powinniśmy jednak robić to umiejętnie, niezbyt często i przede wszystkim - nie przy ludziach ;) Chociaż wiele z nas nie widzi nic złego w piciu napojów gazowanych, liczne badania naukowe dowodzą, że zawarty w nich cukier jest szkodliwy dla najmłodszych. Okazuje się bowiem, że słodkie napoje przyczyniają się do otyłości zarówno wśród nastolatków, jak i młodszych dzieci (także 4- i 5-latków). Rodzice często zwracają uwagę jedynie na kalorie zawarte w pożywieniu Można próbować różnych sposobów, aby zniechęcić dziecko do dłubania w nosie, jednakże najpierw warto zbadać przyczynę takiego zachowania. Dzieci mogą dłubać w nosie z różnych powodów, np. z ciekawości, nudy, stresu, bądź tylko dlatego, że się do tego przyzwyczaiły i nawyk jest zbyt silny, by go pokonać. Zdarza się jednak, iż dziecko które nadmiernie wkłada paluszki do nosa, choruje na alergię. Wówczas jego zachowanie jest zrozumiałe, ma ciągłe uczucie ciała obcego w nosku, dlatego cały czas próbuje się go pozbyć przy pomocy palców. W takiej sytuacji należy skontaktować się z lekarzem rodzinnym lub alergologiem. Leczenie poprawi samopoczucie dziecka i sprawi, iż problem dłubania w nosie przestanie istnieć. Jednakże częściej dzieci dłubią w nosie, bo po prostu lubią, sprawia im to przyjemność. I tu jest pies pogrzebany, gdyż takie dziecko bardzo trudno odwieźć od tego przyzwyczajenia. Na pewno nie można reagować złością i krzykiem, cały czas napinać malucha, aby wyciągnął palce z nosa, bo takie zachowanie może sprawić, iż czynność ta stanie się dla niego jeszcze bardziej atrakcyjniejsza. Należy tłumaczyć i rozmawiać zachowując spokój i czułość, a jeżeli to nie pomoże, starać się zajmować dziecko innymi czynnościami. Przykładowo, gdy widzimy, że dziecko sięga palcami w stronę nosa warto zająć mu rączki inną zabawką bądź ciekawszym zajęciem, malowaniem, lepieniem z plasteliny itp. Jeżeli nadmierne dłubanie będzie prowadziło do uszkodzeń noska, należy powołać się w tłumaczeniu na ból bądź krew, które występują przez dłubanie w nosie. Można też zabrać dziecko do lekarza, by od niego usłyszało potwierdzenie słów rodzica. To powinno pomóc, jeżeli nie odniesie pożądanego efektu nie pozostaje nam nic innego, jak poczekać aż nawyk minie wraz z wiekiem. Dłubanie w nosie przez dziecko jest bolączką niejednego rodzica. Warto próbować zajmować dziecko, urozmaicać mu czas oraz formę zabaw, by nuda nie przypominała mu o „fascynującym” inne pomysły na oduczenie dziecka tego brzydkiego nawyku? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.
Dr Friedrich Bischinger twierdzi, że osoby, które dłubią sobie w nosie palcami są zdrowsze, szczęśliwsze i prawdopodobnie żyją w większej zgodzie ze swoim ciałem. Zdaniem Bischingera, społeczeństwo powinno zmienić stosunek do uważanego za nieelegancki i szkodliwy nawyku oraz zacząć zachęcać dzieci do dłubania w nosie.
Dziecko wtorek, 19 marca 2019 Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie? Radzi Alicja Długołęcka Rodzice z niewiadomych powodów krępują się rozmawiać z dziećmi o seksie. Pomóc w tym może najnowsza książka edukatorki seksualnej Alicji Długołęckiej „Zwykła książka o tym, skąd się biorą dzieci”. Książka bazuje na rozmowach z dziećmi w przedziale wiekowym 6-10 lat. Zwykła rozmowa o tym, skąd się biorą dzieci Seks to płeć Rodzice nie wiedzą, jak podejść do tematu Cenne wskazówki dla rodziców Zwykła rozmowa o tym, skąd się biorą dzieciSeksualność człowieka jest jednym z wielu obszarów naszej codzienności. Dlatego tak ważne jest, by rodzice nie demonizowali przed dzieckiem tematu. Alicja Długołęcka zaznaczyła, że rozmowa dotycząca seksu nie powinna być inna, niż rozmowa na jakikolwiek inny temat o życiu. Zanim zaczniemy rozmawiać z dziećmi, warto żebyśmy jako dorośli zaczęli ze sobą rozmawiać. Przykład powinien iść ze strony dorosłych. -dodała edukatorka.>>> Zobacz też: Dlaczego dziecko powinno bawić się samo?Seks to płećDzieci są seksualne z natury. To normalne, że pewnym wieku odkrywają swoją seksualność. Poznają swoje ciało. Zauważają różnice między dziewczynkami, a chłopcami. Zaczynają zadawać pytania.>>> Zobacz też: Jak przygotować dziecko do przedszkola?Słowo seks choć jest obecnie popularne, to niestety nie do końca właściwe. Najczęściej kojarzy się ze stosunkiem seksualnym, pożądaniem, podnieceniem, pornografią. A seks oznacza po prostu płeć. Dziecko od urodzenia jest istotą seksualną i przejawia swoją płeć zarówno fizycznie jak i psychicznie. To co wiąże się z pożądaniem pojawia się w okresie dojrzewania, kiedy hormony dają o sobie znać. Seksualizacja jest niepotrzebnym nadawaniem kontekstów związanych z pożądaniem dzieciom. Rodzice nie wiedzą jak zacząć...Zdaniem Alicji Długołęckiej rodzice nie potrafią rozmawiać z dziećmi o seksie, ponieważ sami nie byli tego nauczeni. Mówią o tym, że mają problem w mówieniu i rozmawianiu o rodzic zastanawia się, czy wywoływać dziecko do tematu, czy spokojnie czekać na moment, aż samo zapyta o to, skąd się biorą dzieci. Najgorsze co możemy zrobić, to na pewno zaprosić dziecko „na poważną rozmowę”, ponieważ w ten sposób wystraszamy malucha.>>> Zobacz też: Jak oduczyć dziecko dłubania w nosie? Czy rozmawiasz ze swoim dzieckiem o seksie? Cenne wskazówki dla rodzicówBy postawić dobre pytania, trzeba najpierw coś wiedzieć. Zdaniem Pani Alicji ważne jest, by wyprzedać pytania dziecka i dawkować mu informacje. Rzucenie tematu rodzi kolejne pytania. Lepiej zapobiegać różnym kłopotom. Dlatego tak ważne jest, by to rodzice zainicjowali rozmowy, a nie czekali aż dziecko przyniesie wiedzę od kolegów ze szkoły luz z Internetu, gdzie zobaczy wypaczony obraz ludzkiej seksualności.>>> Zobacz też: Jak oszacować rozwój dziecka w oparciu o siatkę centylową?Najlepiej podejść do tego w sposób życzliwy, spokojny, bez negatywnych emocji. W ten sposób nauczymy dziecko, że seks nie jest tematem tabu, o którym trzeba rozmawiać za plecami dorosłych. Tabu pojawia się u dziecka w 5. Roku życia. To do rodziców należy wybór, czy chcemy, by dzieci ukrywały ten obszar i zdobywały tę wiedzę na własną rękę, czy damy im bezpieczną przestrzeń w domu, w której będziemy mogli wytłumaczyć dziecku, skąd się biorą dzieci. -podsumowała rozmowę Alicja Długołęcka. >>> Zobacz też: Po czym poznać, że dziecko poradzi sobie w życiu?

Jak odłuczyć siostre dłubania w nosie? 2009-09-02 13:21:14; Jak oduczyć się dłubania w nosie? 2010-12-29 15:12:30; Kolczyk w nosie. 2010-08-31 12:41:06; jak oduczyc sie dłubania w nosie? 2010-08-13 14:13:28; Czy od dłubania w nosie może powiększyć się nos ? . 2011-06-13 19:55:53; Kolczyk w nosie 2011-07-09 21:18:11; Używam pinezek

Witam. Jak "oduczyć" dwumiesięczne dziecko drapania się po głowie w czasie zasypiania? Dziecko kiedy jest karmione piersią i przysypia zaczyna drapać się po głowie , jeśli się obudzi gdy śpi ale jeszcze chce pospać to drapie się po głowie żeby zasnąć. Robi to tylko po jednej stronie głowy. Ma przez to cała podrapana nawet jak paznokcie są skrócone do maksimum mamy ciemieniuchę i przez drapanie nie chce nam zniknąć a się tylko robi coraz gorzej. Co to może oznaczać takie zachowanie? jak oduczyć? KOBIETA, 23 LAT 10 miesięcy temu

W przedszkolu zdarzyło się kilka wpadek i panie kazały trochę potrenować w domu, ale ja nie widzę w tym problemu. To przecież malutkie dziecko, ma jeszcze prawo, żeby się czasem zapomnieć. Na początku jak go nocnikowałam, to na noc też nie kładłam mu pieluchy, ale cale łózko wtedy moczył.

Poseł od "won" i "olać to mogę twoją matkę" dłubie przy kobiecie w nosie! Urocza kolacja z piękną brunetką, interesująca rozmowa i... palec "grzebalec". Europoseł PiS Dominik Tarczyński (41 l.) mimo wpatrzonych weń pięknych oczu rozmówczyni nie mógł się powstrzymać przed fedrowaniem swoich nozdrzy. Tak, tak - mówimy o pośle, który do dziennikarza "Newsweeka" napisał "won", a do Marcina Mellera skierował słowa: "olać to mogę twoją matkę". Obrażał też kobiety, które chcą używać żeńskich końcówek w zwrotach tradycyjnie zakończonych męskimi i pozwalał sobie na groźby wobec innych polityków, które trudno nie było odebrać inaczej niż jak zapowiedź fizycznego uderzenia. "W imieniu tysięcy wyborców, wypłacę w sejmie temu szaleńcowi sprawiedliwość zgodnie z kodeksem honorowym. Przy pierwszym spotkaniu - mówił Tarczyński o Januszu Korwin-Mikke.

Książeczki z motywem zasypiania. Jeśli chodzi o konkretne sposoby na odzwyczajenie rocznego (i starszego) dziecka od zasypiania na rękach, można posiłkować się książeczkami z ulubionymi bohaterami malca, które pokazują, jak dana postać idzie spać w swoim łóżeczku. Możecie również odgrywać takie scenki z dzieckiem w ciągu dnia.

Rodzice z niewiadomych powodów krępują się rozmawiać z dziećmi o seksie. Pomóc w tym może najnowsza książka edukatorki seksualnej Alicji Długołęckiej „Zwykła książka o tym, skąd się biorą dzieci”. Książka bazuje na rozmowach z dziećmi w przedziale wiekowym 6-10 rozmowa o tym, skąd się biorą dzieciSeks to płećRodzice nie wiedzą, jak podejść do tematu Cenne wskazówki dla rodzicówZwykła rozmowa o tym, skąd się biorą dzieciSeksualność człowieka jest jednym z wielu obszarów naszej codzienności. Dlatego tak ważne jest, by rodzice nie demonizowali przed dzieckiem tematu. Alicja Długołęcka zaznaczyła, że rozmowa dotycząca seksu nie powinna być inna, niż rozmowa na jakikolwiek inny temat o życiu. Zanim zaczniemy rozmawiać z dziećmi, warto żebyśmy jako dorośli zaczęli ze sobą rozmawiać. Przykład powinien iść ze strony dorosłych. -dodała to płećDzieci są seksualne z natury. To normalne, że pewnym wieku odkrywają swoją seksualność. Poznają swoje ciało. Zauważają różnice między dziewczynkami, a chłopcami. Zaczynają zadawać seks choć jest obecnie popularne, to niestety nie do końca właściwe. Najczęściej kojarzy się ze stosunkiem seksualnym, pożądaniem, podnieceniem, pornografią. A seks oznacza po prostu płeć. Dziecko od urodzenia jest istotą seksualną i przejawia swoją płeć zarówno fizycznie jak i psychicznie. To co wiąże się z pożądaniem pojawia się w okresie dojrzewania, kiedy hormony dają o sobie znać. Seksualizacja jest niepotrzebnym nadawaniem kontekstów związanych z pożądaniem dzieciom. Rodzice nie wiedzą jak zacząć... Zdaniem Alicji Długołęckiej rodzice nie potrafią rozmawiać z dziećmi o seksie, ponieważ sami nie byli tego nauczeni. Mówią o tym, że mają problem w mówieniu i rozmawianiu o rodzic zastanawia się, czy wywoływać dziecko do tematu, czy spokojnie czekać na moment, aż samo zapyta o to, skąd się biorą dzieci. Najgorsze co możemy zrobić, to na pewno zaprosić dziecko „na poważną rozmowę”, ponieważ w ten sposób wystraszamy wskazówki dla rodziców By postawić dobre pytania, trzeba najpierw coś wiedzieć. Zdaniem Pani Alicji ważne jest, by wyprzedać pytania dziecka i dawkować mu informacje. Rzucenie tematu rodzi kolejne pytania. Lepiej zapobiegać różnym kłopotom. Dlatego tak ważne jest, by to rodzice zainicjowali rozmowy, a nie czekali aż dziecko przyniesie wiedzę od kolegów ze szkoły luz z Internetu, gdzie zobaczy wypaczony obraz ludzkiej podejść do tego w sposób życzliwy, spokojny, bez negatywnych emocji. W ten sposób nauczymy dziecko, że seks nie jest tematem tabu, o którym trzeba rozmawiać za plecami dorosłych. Tabu pojawia się u dziecka w 5. Roku życia. To do rodziców należy wybór, czy chcemy, by dzieci ukrywały ten obszar i zdobywały tę wiedzę na własną rękę, czy damy im bezpieczną przestrzeń w domu, w której będziemy mogli wytłumaczyć dziecku, skąd się biorą dzieci. -podsumowała rozmowę Alicja Długołęcka. Autor: Redakcja Dzień Dobry TVNŹródło zdjęcia głównego: Moment RF Udawać, że nie widzisz - z czasem powinno przejść samo. Ewentualnie jak widzisz, że to robi, to nie daj tego po sobie poznać, ale zajmij czymś ręce - pograj w łapki, daj kredki - cokolwiek. Dzieci (dorośli zresztą też) obgryzają paznokcie w celu rozładowania emocji, stresu. Jeśli zwracasz na to uwagę, poziom stresu się moze Pani poszukac dobrego terapeuty NLP i po jednej sesji nawyk zniknie, ale problem nie zniknie+pojawi sie inny nawyk....pytanie co sie za nim kryje, jaka pelni role?...temat na konsultacje psychoterapeutyczne....powodzenia, pozdrawiam serdecznie, Violetta Ruksza W przypadku ostrego bólu, należy użyć okładu z lodu lub ręcznika do owinięcia złamanego nosa. Umieść go jednorazowo na złamanej części na około 15 minut, a następnie usuń. Możesz również zażyć dostępne bez recepty środki przeciwbólowe, które pomogą Ci poradzić sobie z bólem i obrzękiem. Należy również unikać
Dłubanie w nosie, obgryzanie paznokci, zdrapywanie strupków, gryzienie włosów… Są takie zachowania, których doświadczył lub które widział każdy z nas. Zachowania powszechne, ale budzące poczucie dyskomfortu, powodujące napięcie. Zachowania podlegające silnej społecznej ocenie, których często się wstydzimy i niechętnie na nie reagujemy. Czy i kiedy takie zachowania mogą martwić? O niekomfortowych dla rodziców zachowaniach juniorów opowiada Katarzyna Seremak, psycholog, psychoterapeuta rodzinny i neuroterapeuta, z którą rozmawia Wojciech Musiał. Wojciech Musiał: Naszą rozmowę planowałem rozpocząć od pytania, dlaczego dzieci dłubią w nosie, obgryzają paznokcie itd. Ale doszedłem do wniosku, że byłoby to źle postawione pytanie. Należy raczej zapytać – dlaczego my wszyscy dłubiemy w nosie lub obgryzamy paznokcie? Bo ten temat dotyczy również świata dorosłych. Gdy uwiera nas kamień w bucie, to go wyjmujemy, gdy drapie nas metka przy koszulce, to ją odcinamy, a gdy przeszkadza nam coś w nosie, to go oczyszczamy. Wydawać by się mogło, że jest to naturalny odruch, a jednak poprzez swoją estetykę budzi zdecydowanie więcej społecznych emocji. Katarzyna Seremak: Samo poszukiwanie komfortu jest wspólne nam wszystkim i jest dość odruchowe. Jednak w efekcie wychowania, uczenia się norm społecznych, nauki dbania o higienę oraz o komfort osób trzecich z czasem nabieramy poczucia wstydu, podlegamy ocenie, wchodzimy w sferę tabu społecznego, z drugiej strony czasami odczuwając jednocześnie silną potrzebę takich zachowań, a nawet czerpiąc z nich przyjemność. Gdyby zapytać swojej naturalnej intuicji cielesnej, czy dłubanie w nosie jest złe, z pewnością zaśmiałaby się czule. To kultura uczy nas, gdzie i kiedy możemy robić ze swoim ciałem to, co chcemy. Dzieci oczywiście są bliższe swojej cielesności i dużo bardziej spontaniczne w natychmiastowym zaspokajaniu potrzeb. Dorośli zaś, wyuczeni norm społecznych, kierują dzieci ku nim i jest to zupełnie naturalne. Jest to więc raczej kwestia modelowania zachowań, wychowywania. Czy jest więc granica, poza którą można stwierdzić, że takich zachowań jest za dużo? Jak z każdym zachowaniem, jeśli jest go niewspółmiernie dużo, jeśli wydaje się nie podlegać kontroli, zastępować coś, jeśli nabiera charakteru kompulsywnego, wtedy należy je obserwować i zastanowić się, co z nim zrobić. Z punktu widzenia doświadczenia zawodowego mogę powiedzieć, że częste dłubanie w nosie rzadko jest zgłaszane jako problem, którego nie można usunąć drogą wychowawczą. Zdecydowanie częściej niepokój rodziców wzbudza obgryzanie paznokci, którego częstotliwość przekracza potrzeby. Chodzi o dzieci (i dorosłych też), które potrafią spędzać na obgryzaniu paznokci godzinę – dwie dziennie, które wyglądają, jakby nie miały nad tym kontroli, czasami mimo frustracji, bólu i ran. Paradoks tych zachowań jest taki, że przynoszą im ulgę. Dlaczego tak jest? I jak interweniować w przypadku obgryzania paznokci? Jak zwykle jest bardzo różnie u różnych osób. Zachowania takie mogą być zamodelowane, np. taki sposób radzenia sobie z napięciem emocjonalnym można nabyć od osób bliskich. Na przykład „zamiast wyrażać złość czy lęk, obgryzam paznokcie”, oczywiście nie na świadomym poziomie. „Nauczyłem się tak, bo ileś razy przyniosło mi to chwilową ulgę”. Widać to czasami w psychoterapii czy innej pracy nad własną świadomością, kiedy dłuższa praca nad wyrażaniem emocji skutkuje w wygaszaniu niektórych nawyków tego typu. Zdarza się też, że pewne osoby obgryzają paznokcie nawykowo w czynnościach skojarzonych, np. tylko wtedy, gdy oglądają telewizję. Wreszcie dzieci z niektórymi (wzmożonymi) potrzebami sensorycznymi mogą obgryzać paznokcie, żeby poczuć swoje ciało, ponieważ potrzebują mocniejszej stymulacji niż ta, którą mają w naturalnej codzienności. Kiedy takim objawom towarzyszą inne (sensoryczne), trzeba dać dziecku możliwość dostymulowania ich w sposób adekwatny dla potrzeb i przynoszący normalizację. W przypadku obgryzania paznokci do bólu, gdy dziecko jednocześnie zgłasza, że nie ma nad tym kontroli, mogą to być także zachowania autoagresywne o charakterze kompulsywnym. Takie zachowania rzadko pojawiają się same. Najczęściej występują w towarzystwie różnego typu objawów lękowych. W takiej sytuacji lepiej jest pomyśleć o psychoterapii, zarówno w przypadku dzieci, jak i dorosłych. W jakich sytuacjach zwykłe tego typu zachowania wzmacniają się i stają się powodem niepokoju rodziców? Czy dorośli mogą się przyczynić do wzrostu częstotliwości takich zachowań, np. ciągłym upominaniem? Nie ma jednoznacznej i uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie. Zawsze należy przyjrzeć się temu, co dzieje się wokół dziecka. Każde zachowanie zwiększające częstotliwość lub intensywność może być okresowe, albo/i może być sygnałem, że coś niepokojącego dzieje się w otoczeniu dziecka, w jego przeżyciach. Wtedy należy odkryć, co jest przyczyną napięcia. Jego źródłem mogą być trudności z rówieśnikami, napięta atmosfera spowodowana np. zapracowaniem bliskich, żałoba, duże zmiany, czy tzw. „wędrujące napięcie emocjonalne” w rodzinie, czyli np. utrzymywane konflikty, tematy o których się nie mówi, rozpad rodziny itd. Dobrze jest udzielić sobie odpowiedzi na pytanie, w kim tak naprawdę pojawiło się większe napięcie, czy w obserwatorze, czyli w kimś, komu przeszkadza zachowanie uznane za wstydliwe, czy w dziecku? W tym kontekście jeżeli dorosły zwraca uwagę na czynność, a nie na przyczynę napięcia, to paradoksalnie, nieintencjonalnie wzmaga napięcie. A zdrapywanie strupków? Pamiętam z własnego dzieciństwa, że gdy pojawił się strupek, to czynność jego zdrapywania była przyjemna, choć czasem bolesna, gdy rana nie była do końca zagojona. Dzieci są urodzonymi eksperymentatorami i obserwatorami. Próbują za wszelką ceną poznać świat wokół nich a przede wszystkim to, co im najbliższe, a więc własne ciało. Gdy było ono gładkie i nagle pojawia się rana a na niej strupek, to naturalną skłonnością jest zbadanie, co to jest i co się dzieje pod spodem. Wtedy psychologicznie nie jest to nic niepokojącego. Ale znów, jeśli zdrapywanie strupków się często powtarza, jeśli dziecko drapie się do ran i jeśli nosi to znamiona zachowania kompulsywnego, autoagresywnego połączonego z innymi objawami, np. lękliwością, częstszą złością, czy niewyjaśnionym smutkiem – należy reagować. Podkreślę jednak znów, że sama czynność okresowa w izolacji od innych sygnałów nie jest wystarczającym powodem do niepokoju. Naszym zadaniem jako dorosłych jest uważna obserwacja dzieci i zmian wokół nich. W razie potrzeby doświadczony psycholog rozwieje wątpliwości. No dobrze, ale – przyjmując, że obgryzanie paznokci, dłubanie w nosie czy zdrapywanie strupków nie są wynikiem stresu, ale ciekawości ciała i chęcią przywrócenia komfortu – jak porozmawiać z dzieckiem, żeby go tych czynności oduczyć? Najprościej można odpowiedzieć mówiąc, czego nie robić: nie krzyczeć na dziecko, nie karać, nie wzmacniać napięcia. Oczywiście są różne metody behawioralne, które próbują oduczać częstego obgryzania paznokci, łącznie ze smarowaniem nieprzyjemnymi w smaku lakierami itp., ale ja jestem zwolenniczką likwidowania przyczyn, a nie skutków. Wtedy mamy szansę, że zachowanie, które udało się zlikwidować, nie przejdzie w inne o tym samym podłożu. Czynności, o których rozmawiamy, najczęściej lub najpierw są sygnałem, że dziecko po prostu domaga się naszej uwagi. Poświęćmy mu więc jej jeszcze więcej. Zróbmy razem coś przyjemnego a jednocześnie przyjrzyjmy się uważnie, ile nasze dziecko nas ma, w jakim jesteśmy nastroju spędzając z nim czas, czy w domu są jakieś nierozwiązane zmartwienia. A gdy rozmawiamy z dzieckiem o zachowaniu, które nas martwi, niech przekaz będzie daleki od zawstydzania dziecka i krytykowania go. Nie mówmy, że coś robi źle, bo wprowadzamy dysonans: dziecku dłubanie w nosie sprawia przyjemność, a my mu mówimy, że postępuje źle. To może budzić konflikt i wzmagać napięcie. Zamiast tego spokojnie wytłumaczmy jak powinno się zachować, jakie mogą być konsekwencje itd. Czyli zamiast mówić: „Nie dłub w nosie” powiedzmy: „Weź chusteczkę i oczyść nos”. Dokładnie tak. Nie pastwimy się nad złym zachowaniem, ale wskażmy właściwą drogę. A jeśli dziecko odpowie „Ale ja lubię dłubać w nosie, lubię obgryzać paznokcie”? Wtedy opowiadamy krótko, że wiemy, jak łatwy jest to sposób i wyobrażamy sobie, że może być nawet przyjemny, ale tłumaczymy też, że dziecku może być trudno się tego oduczyć, że dłubać w nosie można odruchowo, nieświadomie, a wtedy czasami może to kogoś urazić, tak jak nas – rodziców (przykład bliski dziecku). Dlatego „jeśli chcesz dłubać w nosie, to rób to, gdy jesteś sam, a potem zadbaj o higienę, czyli np. umyj ręce, tak jak po wyjściu z toalety. Natomiast w towarzystwie poszukaj chusteczki”. Taki komunikat nie jest dla dziecka sygnałem braku akceptacji, a jednocześnie jasno stawia granice pewnych zachowań. Jakie są inne zachowania niekomfortowe, z którymi rodzice walczą i o które się martwią? Zachowaniem, które często martwi dorosłych, jest np. nawykowe ssanie kciuka. Oczywiście przypatrujemy się mu w kontekście wieku dziecka i etapu jego rozwoju. Niemowlaki mogą mieć chwilową tendencję do ssania kciuka, gdy wychodzą im zęby lub po odstawieniu piersi mamy czy smoczka. Czasami w okresie rozwoju mowy dzieci w taki sposób próbują regulować napięcie oralne, czyli w obrębie buzi. Są takie koncepcje neurofizjologiczne, które pokazują, że ćwicząc odruch ssania intuicyjnie ćwiczymy zwieracze i jednocześnie (poprzez połączenia funkcjonalne) mięśnie oczu. Może to być także objaw wzmożonej stymulacji sensorycznej, niewygaszonych odruchów neurologicznych, jak i wreszcie objaw natury emocjonalnej, napięciowej. Te ostatnie przyczyny są bardziej prawdopodobne u dzieci powyżej 2-2,5 roku życia, a raczej na pewno w okresie przedszkolnym. Przyjmuje się że każde zachowanie naturalne dla wczesnego rozwoju, a przetrwałe na późniejszych etapach, zastępuje albo wspomaga jakąś funkcję, jednak niekoniecznie adekwatnie. A uporczywe zabawy włosami? Mogą przybierać różną formę. Najczęściej spotyka się tzw. kręcenie loka, które spotyka się nie tak rzadko u dzieci w sytuacjach (z różnych przyczyn) lękowych. Jest to wówczas czynność powtarzalna, w sytuacjach wzmożonego napięcia, wstydu, stresu, pobudzenia. Jest to raczej zachowanie nieszkodliwe i nie budzi kontrowersji ani niepokoju. Według niektórych daje poczucie bezpieczeństwa poprzez powtarzalność i większe ‘odczucie siebie’. W skrajnych przypadkach, przy szerszym kontekście innych nietypowych zachowań może być objawem stereotypii. Czasami dzieci nawykowo jedzą włosy, ssą je, trzymają w buzi, o wiele rzadziej wyrywają je sobie. Takim sytuacjom oczywiście warto się przyjrzeć w kontekście medycznym i psychologicznym. Z tego wynika, że rozpatrując tego typu zachowania musimy uwzględnić trzy rzeczy: ich częstotliwość, intensywność i trwałość. Na pewno tak, koniecznie pamiętajmy też o kontekście rozwojowym, otoczeniu i relacjach, czyli o niezmiennych źródłach napięcia, ale też o zaspokajaniu potrzeb emocjonalnych dziecka, głównie potrzeby bezpieczeństwa i miłości. Katarzyna Seremak – psycholog, psychoterapeuta rodzinny, neuroterapeuta. Doktorantka Instytutu Psychologii PAN. Od lat zajmuje się terapią dzieci, dorosłych i rodzin. Pracuje w Strefie Terapii i Edukacji Rodzinnej w Krakowie. . . Foto: Jamwhy (CC BY-NC
Przez pierwsze trzy lata ssanie przez dziecko kciuka nie wymaga z naszej strony drastycznych działań. Zazwyczaj nawyk ten sam zanika z czasem, dlatego nie jest zawsze konieczna nasza interwencja. Niepokoić może sytuacja, gdy dziecko ssie kciuk po ukończeniu 6 roku życia. Częste wkładanie palca do buzi może być przyczyną problemów zapytał(a) o 14:17 Jak oduczyć się dłubania w nosie? Odpowiedzi BaByJaGa odpowiedział(a) o 14:33 Wyobraź sobie swoją laskę/ chłopaka albo kumpla jak dłubie w nosie a potem gila i pyta sie czy chcesz zjeś xD załóż sobie gumkę recepturkę na rękę i jak będziesz chciał dłubac w nosie to pociągnij tę gumkę i puśc ;)to Ci się odechce ; P blocked odpowiedział(a) o 14:18 Przykleić sobie tipsy szersze niż dziurka w nosie;p Albo liczyć na silną wolę. Uważasz, że ktoś się myli? lub .
  • y5wi7lr754.pages.dev/592
  • y5wi7lr754.pages.dev/335
  • y5wi7lr754.pages.dev/1
  • y5wi7lr754.pages.dev/385
  • y5wi7lr754.pages.dev/805
  • y5wi7lr754.pages.dev/576
  • y5wi7lr754.pages.dev/791
  • y5wi7lr754.pages.dev/622
  • y5wi7lr754.pages.dev/757
  • y5wi7lr754.pages.dev/460
  • y5wi7lr754.pages.dev/305
  • y5wi7lr754.pages.dev/473
  • y5wi7lr754.pages.dev/943
  • y5wi7lr754.pages.dev/672
  • y5wi7lr754.pages.dev/430
  • jak oduczyć dziecko dłubania w nosie